11 czerwca 2018 Marta Panfil

Outsourcing działań marketingowych restauracji

Henry Ford powiedział kiedyś: „Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my.”


 

Kwestia powierzania usług marketingowych zewnętrznym konsultantom nie jest w Polsce ani nowa, ani specjalnie innowacyjna. Wiele firm powierza całe działy, nie tylko marketingowe, firmom zewnętrznym wierząc w ich ekspertyzę, doświadczenie i wiedzę, której prawdopodobnie nie miałyby osoby zatrudnione na etat. Outsourcing jest w istocie tańszym rozwiązaniem – za kwotę jednej mało lub średnio doświadczonej osoby na etacie, zazwyczaj zleceniodawca dostaje „w pakiecie” wiedzę kilku osób z dużo większą korzyścią dla swojej firmy.

Marketing w branży HoReCa w Polsce raczkuje, ale pierwsze półrocze 2018 zobaczyło eksplozję firm, które oferują usługi sprofilowane mniej lub bardziej pod gastronomię. Wiele agencji marketingowych i freelancerów dostrzega potencjał w naszej branży i coraz mocniej koncentruje się na pozyskaniu klientów z sektoru HoReCa. Większa konkurencja na rynku przynosi korzyści, ale i zagrożenia dla Zleceniodawców.


Im więcej firm zajmuje się marketingiem gastronomii, tym większa konkurencyjność usług i nieunikniony spadek cen. Dla restauratorów, którzy już podjęli decyzję o przekazaniu marketingu swojej restauracji czy kawiarni doradcom z zewnątrz czekają jednak pułapki. Jak w nie nie wpaść i wybrać rozwiązanie, które przyniesie jak największe zyski i najszybsze rezultaty.


Po pierwsze: budżet

Podstawowa kwestia przy wyborze zewnętrznej firmy marketingowej to związane z tym koszty. Przy rosnącej ilości firm zajmujących się promocją restauracji wydawałoby się, że najprościej jest rozesłać zapytanie ofertowe do kilku, może kilkunastu, freelancerów i firm, po czym wybrać tę, która jest najbogatsza i najtańsza. Restauratorzy, z racji natłoku obowiązków związanych z działaniem operacyjnych ich firm, nie muszą znać się na marketingu i najczęściej nie orientują się nawet o jakim rzędzie wielkości kosztów mówimy. Stąd wybór często może paść na tę najtańszą ofertę, a różnica w wynagrodzeniach osób reklamujących się dla branży HoReCa może być szokująca! Na rynku znajdziecie Państwo oferty firm proponujących prowadzenie Facebooka restauracji za 200 – 300zł miesięcznie, ale i takie, które nie zejdą poniżej 10 000 zł netto miesięcznie. Jak najskuteczniej podejść do tematu kosztów marketingowych restauracji?
Szczerze i skrupulatnie określić budżet (albo jego przedział), który dana restauracja jest w stanie na marketing przeznaczyć. Jeśli jest to inwestycja w granicach 500 zł, to najprawdopodobniej najskuteczniej będzie skorzystać z oferty szkoleń, audytów i konsultacji, a potem samemu zająć się promocją lokalu, w ograniczonym stopniu. Jeśli założony budżet to 2000 zł miesięcznie (i powyżej) każda doświadczona firma będzie w stanie zaoferować najbardziej efektywne spożytkowanie tych wydatków tak, by przyniosły jak największe efekty dla Klienta.
Planując budżet na działania w social media dla HoReCa warto byłoby go podzielić na trzy kategorie: wynagrodzenie za prowadzenie komunikacji, cena zdjęć i materiałów graficznych oraz posty sponsorowane i reklamy.

 

 

Po drugie: zakres obowiązków

Poza ceną, warto zastanowić się, co w danym budżecie restaurator jest w stanie zrealizować z daną osobą czy firmą. Przykładowo, “prowadzenie Facebooka” nie jest hasłem oczywistym i zawsze znaczącym to samo. Dla jednej osoby będzie to dodawanie tekstów do zdjęć lub grafik dostarczonych przez restaurację i “wrzucanie” je na Facebooka. Dla innej firmy pod hasłem “prowadzenie social media” kryje się: strategia rozwoju wizerunku firmy, dbanie o spójność komunikacji, robienie profesjonalnych zdjęć, odpowiadanie na wszystkie wiadomości, komentarze i recenzje oraz zarządzanie budżetem reklamowym i płatna promocja.  Różnica jest widoczna, a i wymierne efekty będą dla restauratora szybko odczuwalne. Przy galopujących zmianach w algorytmie Facebooka i Instagrama dodawanie jako-takich postów, mniej czy bardziej regularnie, niewiele restauracji da.
Podobnie z sesjami zdjęciowymi- w niskiej cenie może skrywać się niska jakość zdjęć, nieprzydatne formaty zdjęć (np. zbyt duże pliki czy rozmiarowo nienadające się do wykorzystania w mediach społecznościowych) lub mała ilość materiału po sesji zdjęciowej.

Zanim zdecydujemy się zatrudnić firmę zewnętrzną, warto dokładnie sprawdzić co wchodzi w zakres haseł-wytrychów: prowadzenie mediów społecznościowych, strategie, PR, reklama, bo może się okazać, że mija się to z oczekiwaniami restauratora.

 

Po trzecie: referencje i doświadczenie

Od stycznia 2018 roku powstało pewnie kilkanaście firm, które oferują swoje usługi doradcze i marketingowe dla gastronomii. Każdy, kto prowadzi restaurację czy kawiarnie wie, że jest to branża niezwykle wymagająca, nietypowa i trudna. Ilość restauracji rośnie, wymagania Gości są coraz wyższe, moda na różne restauracje się zmienia i na rynku zostają naprawdę najwytrwalsi. Marketing dla branży HoReCa też jest wyjątkowy i nie każdy, kto ma doświadczenie marketingowe lub social mediowe, rozumie jakie są codzienne wyzwania restauratorów. Czasem połączenie umiejętności spoza branży lub innych krajów może być korzystne dla restauratora. Często jednak marketingiem gastronomicznym zaczynają zajmować się osoby, które nie mają żadnego doświadczenia z tą branżą, a czasem nie mają również specjalnego doświadczenia marketingowego, spoza gastronomii, którym mogliby się pochwalić. Zanim restaurator powierzy doradztwo marketingowe firmie zewnętrznej, warto sprawdzić jakie inne restauracje do tej pory obsługiwali lub portfolio klientów, nawet z innych dziedzin. Da to obraz tego na jakim poziomie są ich usługi, w czym dana firma/osoba jest mocna i jak możemy ten potencjał wykorzystać w swojej restauracji. Jeśli firma do tej pory prowadziła Facebooka jednej restauracji w dużym mieście, czy warto ryzykować i zlecić im kontakt z mediami czy budowanie strategii wprowadzenia nowego menu? Niestety w Polsce brakuje kierunków studiów czy kursów stricte dla branży HoReCa, które pozwoliłyby w jakikolwiek sposób usystematyzować wiedzę z marketingu gastronomicznego lub ją zweryfikować.

Fakt, że właściciel restauracji nie zna się na reklamach na Facebooku, nie rozumie algorytmu Instagrama i nie ma wiedzy o stylach komunikacji do różnych grup docelowych Gości nie oznacza, że osoby z firm zewnętrznych mogą tą niewiedzę wykorzystać. Określenie bezpiecznego budżetu, który chcemy przeznaczyć na marketing, doprecyzowanie zakresu usług firmy/osoby zewnętrznej i sprawdzenie jej referencji powinno być dobrym początkowym kompasem, by wybrać osobę, z którą współpraca przyniesie jak największe zyski dla restauracji czy kawiarni.

 

 

Artykuł przygotowany dla  „Nowości Gastronomiczne”

Pełne wydanie majowego numeru „Nowości Gastronomicznych” dostępny jest bezpłatnie TUTAJ.